Naukowcy coraz
częściej grzmią o szkodliwości antyperspirantów i dezodorantów. Straszą, że stosowanie
produktów zawierających aluminium, parabeny i konserwanty może
skutkować m.in. rakiem piersi. Bardzo prawdopodobne, skoro dzień w dzień aplikujemy toksyczne substancje bezpośrednio na węzły chłonne w okolicach piersi.
Jednak dla tych,
którzy stawiają higienę, komfort i wygodę na pierwszym miejscu naturalnym jest codzienne
stosowanie preparatów, które niwelują przykry zapach i ograniczają potliwość. Wydzielanie
potu jest naturalnym mechanizmem organizmu człowieka pozwalającym utrzymać
prawidłową temperaturę ciała. Najwięcej gruczołów łojowych znajduje się na stopach,
dłoniach i pod pachami. Są osoby, które nie mają problemów z nadmierną
potliwością, innym ten wstydliwy problem spędza sen z powiek. Z tą
przypadłością borykają się zarówno mężczyźni, jak i kobiety.
Nadmierne
wydzielanie potu i przykry zapach nie jest związane li tylko z brakiem higieny, a
przekonanie, że „ktoś śmierdzi, bo się nie myje” jest niekiedy bardzo krzywdzące. Często może być to objaw poważnej choroby tj. białaczki,
cukrzycy, gruźlicy. Za nadmierną potliwość odpowiadają też często geny i zwyczajnie dziedziczymy ją po naszych przodkach. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że
problem ten ma również inne przyczyny.
Już jako nastolatka
miałam problemy z nadmierną potliwością stóp i pach. I tak
borykałam się z tym problemem latami ze zmienną intensywnością. Aż do czasu, kiedy zaczęłam moje życie bez chemii...
Moje sposoby na radzenie sobie z potliwością:
Wyrzuć "śmieci" ze swojego menu
Większość
problemów zaczyna się na talerzu. Jesteśmy tym, czym się żywimy. Nadmierne
spożywanie słodyczy i ogólnie żywności wysoko
przetworzonej skutkuje z mojego doświadczenia przykrym zapachem potu. Od czasu
zmiany diety, zauważyłam, że problem potliwości zdecydowanie się
zmniejszył. Pocę się nadal, ale zdecydowanie mniej intensywnie. Jak zmieniła się moja
dieta? Przede wszystkim drastycznie ograniczyłam spożywanie cukrów. Skończyłam z
podjadaniem po każdym obiedzie ciasteczek, batoników, cukiereczków, które
oprócz cukru zawierają całą masę chemicznych dodatków, konserwantów,
ulepszaczy, sztucznych barwników. Konsekwentnie od ponad roku staram się jeść żywność jak najmniej skażoną chemią. Szukam produktów ekologicznych. Zwracam uwagę na to, co jem, a nie robię ze
swojego żołądka śmietnika. Nie jestem naukowcem, nie robiłam żadnych badań, ale
wiem jedno, zmiana odżywiania w moim przypadku bardzo korzystnie wpłynęła na problem potliwości. Mam wrażenie, że karmiąc się śmieciami, śmieci wypacałam. Przy lepszym odżywianiu, zapach potu stał się
mniej przykry.
Nie przesadzaj
z higieną i stosuj łagodniejsze preparaty...
Szorowanie i zbyt częste mycie potliwych rejonów naszego ciała, powoduje to, że organizm się
broni i poci się jeszcze bardziej. Podobnie jest z wydzielaniem sebum. Zauważyłam, że delikatne mycie łagodnymi środkami w
postaci mydła z Aleppo, czy zwykłej oliwy z oliwek przynosi zaskakujące rezultaty.
Już w wieku nastu lat aplikowałam rozmaite kremy antyperspiracyjne, silne preparaty blokujące gruczoły łojowe typu Etiaxil i Antidral. Powodowały one u mnie nie tylko doraźne dolegliwości w postaci pieczenia, swędzenia i ogólnego podrażnienia, ale także długotrwałe konsekwencje w postaci odbarwień w okolicach pach w postaci zżółkniętej skóry, co jest widoczne nawet kilka lat po zaprzestaniu stosowania tych środków. W związku z tym przestrzegam wszystkich przed stosowaniem ww. preparatów. Zauważyłam też, że im częściej stosowałam produkty ograniczające potliwość, tym paradoksalnie więcej się pociłam, a pot miał bardziej intensywny i nieprzyjemny zapach. Zasada jest prosta: im bardziej agresywnych preparatów używamy, tym nasze ciało bardziej się broni. Po użyciu tych środków zaobserwowałam pewne pozytywne efekty, ale krótkotrwałe, a potem problem potliwości wracał ze zdwojoną siłą. Stosowałam też mydła antybakteryjne typu Protex, preparaty Sholla i zwłaszcza po tym ostatnim, zauważyłam efekt odwrotny do zamierzonego. Byłam zaskoczona, że Sholl, który ma opinię dobrej firmy i drogie preparaty w swojej ofercie, nawet w połowie nie spełnił moich oczekiwań. Z czasem przestałam kupować agresywne antyperspiranty i blokery, a przerzuciłam się na dezodorant. Zawsze jakiś mały kroczek ku lepszemu.
Już w wieku nastu lat aplikowałam rozmaite kremy antyperspiracyjne, silne preparaty blokujące gruczoły łojowe typu Etiaxil i Antidral. Powodowały one u mnie nie tylko doraźne dolegliwości w postaci pieczenia, swędzenia i ogólnego podrażnienia, ale także długotrwałe konsekwencje w postaci odbarwień w okolicach pach w postaci zżółkniętej skóry, co jest widoczne nawet kilka lat po zaprzestaniu stosowania tych środków. W związku z tym przestrzegam wszystkich przed stosowaniem ww. preparatów. Zauważyłam też, że im częściej stosowałam produkty ograniczające potliwość, tym paradoksalnie więcej się pociłam, a pot miał bardziej intensywny i nieprzyjemny zapach. Zasada jest prosta: im bardziej agresywnych preparatów używamy, tym nasze ciało bardziej się broni. Po użyciu tych środków zaobserwowałam pewne pozytywne efekty, ale krótkotrwałe, a potem problem potliwości wracał ze zdwojoną siłą. Stosowałam też mydła antybakteryjne typu Protex, preparaty Sholla i zwłaszcza po tym ostatnim, zauważyłam efekt odwrotny do zamierzonego. Byłam zaskoczona, że Sholl, który ma opinię dobrej firmy i drogie preparaty w swojej ofercie, nawet w połowie nie spełnił moich oczekiwań. Z czasem przestałam kupować agresywne antyperspiranty i blokery, a przerzuciłam się na dezodorant. Zawsze jakiś mały kroczek ku lepszemu.
...ale zawsze miej się na baczności
Pochłonięta poszukiwaniami ekologicznego preparatu niezawierającego aluminium natknęłam się w drogerii na Crystal Body Deodorant, który miał rzekomo nie zawierać aluminium.
Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że ałun wulkaniczny to
nic innego jak ammonium alum, czyli aluminium :( Jakiś czas używałam Crystala, dopóki nie znalazłam mniej szkodliwego zamiennika. Crystal
ma kilka plusów: nie zawiera żadnych dodatkowych substancji, jest wydajny,
bezwonny, nie brudzi ubrań, a przede wszystkim spełnia swoje zadanie czyli
niweluje przykry zapach. Nie ogranicza potliwości, bo to dezodorant, ale to
dobrze. Musimy się pocić, bo to naturalny proces, którego nie powinniśmy
blokować. Trzeba natomiast skupić się na neutralizowaniu brzydkiego zapachu. Ale
nie ma się co łudzić, że ten produkt nie zawiera aluminium.
Staraj się nosić ubrania z naturalnych materiałów
Syntetyki powodują podrażnienia skóry i nadmierną potliwość ze względu na brak właściwości hygroskopijnych. Zachęcam do przeczytania artykułu, w którym została poruszona kwestia wpływu ubrań na problem potliwości : A Ty co masz w swojej szafie?
Skonsultuj się z lekarzem
Jeśli problem nadmiernej potliwości cię przerasta, idź do lekarza. Metody, które podałam w artykule dotyczą nadmiernej potliwości w moim subiektywnym odczuciu. Są osoby, które pocą się znacznie bardziej i ani zmiana diety ani sposobów pielęgnacji ciała może być dla nich nie wystarczająca.
Jest jeszcze cała masa domowych sposobów na nadmierną potliwość: moczenie stóp w ziołach, wcieranie soku z cytryny pod pachami itd, ale tych metod nie miałam okazji wypróbować, bo problem zniknął wraz ze zmianą odżywiania i po wyeliminowaniu chemicznych preparatów do pielęgnacji ciała.
Hej. Ciekawy wpis! ja mam olbrzymi problem jeśli chodzi o nadpotliwość od kiedy pamiętam. Niestety już próbowałem wszystkiego ale nic nie działa, a jeśli już są jakieś efekty to chwilowe lub nie dokońca zadowalające.
OdpowiedzUsuńWitaj. Bardzo fajne opisane. Wlaśnie czekam na mydło z Allepo. Spróboje tego crystala. Byłem u lekarza nawet rzuciłem palenie. Problem pozostał.
OdpowiedzUsuńA co powiesz na bardziej inwazyjne metody? Czytałam o kuracji botuliną: http://www.aestetica.pl/nadpotliwosc i zastanawiam się nad takim rozwiązaniem. Myślę, że efekt będzie szybszy, a chciałabym już na wakacje zmniejszyć nadpotliwość, by w końcu czuć się bardziej komfortowo...
OdpowiedzUsuńCzasami zapach potu przedostaje się do otoczenia w którym się znajdujemy. Aby skutecznie się go pozbyć możemy wykorzystać specjalne neutralizatory zapachu https://neutralizatoryzapachu.pl/. Neutralizatorami są najczęściej preparaty w formie sprayu lub blokera, które radzą sobie z zapachami o różnym pochodzeniu. Na większych przestrzeniach wykorzystywane są też specjalne urządzenia przeznaczone do profesjonalnego użytku.
OdpowiedzUsuń