czwartek, 2 lipca 2015

Eko warzywa na balkonie

Czy w środku wielkiego miasta, w bloku na balkonie można wyhodować warzywa? 
...

Wystarczy tylko chcieć.

Już drugi rok z powodzeniem prowadzimy z mężem balkonowy ogródek. W tym sezonie zdecydowanie najlepiej wyrosły sałata masłowa i rzodkiewka.



Sałata znajduje się bardzo blisko Brudnej Dwunastki, co oznacza, że zawiera sporo pestycydów. Poza tym jest delikatnym warzywem i ciężko ją porządnie umyć. Dlatego warto pomyśleć o zasadzeniu sałaty we własnym zakresie. Do tego naprawdę niewiele potrzeba. Trochę serca i wody, a wyrosną piękne zielone listki idealne do pysznych sałatek i kolorowych kanapek.

O Brudnej Dwunastce pisałam TUTAJ.


Rzodkiewka jest pyszna, sporych rozmiarów, a przede wszystkim bez żadnej chemii.


Nieco gorzej pogodowe anomalie zniosły w tym roku ogórki, których w naszym balkonowym ogródku zawiązało się niewiele. 



Dla porównania w zeszłym roku pięknie wyrosła rukola i pomidorki koktajlowe. Niestety nie posiadam zdjęć.

Warzywa rosną w drewnianych skrzynkach i są troskliwie pielęgnowane przez mojego męża.


Na balkonie można wyhodować prawie wszystko. Oto jak pięknie rozrosła się mięta. Spróbujcie napić się prawdziwej herbaty parzonej ze świeżych listków, a gwarantuję, że już nigdy nie wrócicie do torebek. Mięta jest mało kłopotliwa w utrzymaniu i można się cieszyć jej aromatem od wiosny do późnej jesieni.


Towarzystwa mięcie dzielnie dotrzymują melisa i pokrzywa, z których herbatki również nie mają sobie równych. Zwłaszcza herbata ze świeżej mielisy ma zupełnie inny smak, niż ta z torebki. Ma zdecydowany cytrynowy aromat.



Zachęcam i Was do stworzenia takiego balkonowego ogródka. Efekt może przerosnąć najśmielsze oczekiwania!

czwartek, 25 czerwca 2015

Przewlekłe stany podgorączkowe a yersinia

Diagnoza - yersinioza

Tak jak zapowiedziałam w jednym z poprzednich wpisów, chciałabym podzielić się dzisiaj z Wami moją historią. W bliżej nieokreślonej przeszłości zapadłam na podstępną i rzadką chorobę, której konsekwencje ponoszę do dziś. Ta choroba to yersinioza, wywoływana przez pałeczki Yersinii (jest ich aż 7 gatunków, z czego najczęściej występującym jest Yersinia enterocolitica). Można się nią zarazić dosłownie wszędzie: najczęściej poprzez zjedzenie niedogotowanego, zakażonego mięsa wieprzowego, zwłaszcza że w Polsce (i nie tylko) nie ma obowiązku badania zwierząt hodowlanych na nosicielstwo yersinii. Zjedzenie surowych warzyw i owoców także może zakończyć się zakażeniem. Przykładem jest afera w Marwicie z 2007 roku, kiedy to sanepid wykrył pałeczki yersinii w jednodniowych sokach marchwiowych tej firmy. Nie wiadomo, ile osób zakaziło się wtedy tą bakterią. Yersinioza najczęściej zanika samoistnie bez leczenia, w moim przypadku stało się inaczej.


Od ponad roku mój stan zdrowia stopniowo się pogarszał. Chyba podświadomie zaczęłam szukać ratunku, upatrując w moich problemach zdrowotnych błędów w odżywianiu, niewłaściwym trybie życia itd. Zaczęłam się bliżej interesować tematem, co zbiegło się również  z pomysłem na założenie bloga o życiu bez chemii. Czułam się coraz gorzej. Często dopadał mnie ból gardła i stany podgorączkowe. Wtedy myślałam, że to z powodu przeziębienia. Chudłam, byłam coraz bardziej zmęczona. Zmęczenie powodowało rozgoryczenie i frusrację. Złe samopoczucie fizyczne przełożyło się z kolei na fatalne samopoczucie psychiczne. To pociągnęło za sobą dalsze konsekwencje, o których już nie będę tutaj pisać. Po dłuższym czasie zauważyłam, że stany podgorączkowe pojawiają się coraz częściej. Doszło do tego, że codziennie miałam do 38 kresek (najczęściej 37,4-37,7). Już kilka lat temu zaczęły się u mnie problemy ze zdrowiem w postaci nawracającej niedokrwistości i stanów zapalnych jelit. Dlatego pierwsze co mi przyszło do głowy, to że pogorszenie mojego samopoczucia ma związek z jelitami. Zrobiłam endoskopie: gastro i kolonoskopię. Wyniki były złe i wtedy zaczęły się próby zdiagnozowania mojego stanu. Najpierw pobyty w szpitalu, podejrzenie choroby Crohna i nieswoistej choroby zapalnej jelit, leczenie Salofalkiem. Stany podgorączkowe jednak nie ustępowały. Potem kolejna gastroskopia i kolejna diagnoza: nadżerki, polipy, stan zapalny przełyku, żołądka, dwunastnicy i przy okazji Helicobakter Pyroli. Znów leczenie: antybiotyki, leki na refluks. I nadal nic, stany podgorączkowe utrzymywały się w dalszym ciągu. Lekarze zbywali mnie mówiąc: "to pewnie z emocji", "to z powodu stanu zapalnego jelit" poprzez "nie potrafię pani pomóc" skończywszy na "proszę przestać mierzyć temperaturę". I wreszcie po prawie rocznej tułaczce po rozmaitych specjalistach, szpitalach, trafiłam do pewnego profesora, który jako jedyny powiedział: „Pani jest ewidentnie chora i my znajdziemy przyczynę” Po prostu był pewien. Powiedział jedynie, że diagnoza stanów podgorączkowych nieznanego pochodzenia może potrwać i 2% z nich nigdy nie udaje się zdiagnozować. Profesor kazał zostawić dokumentację medyczną i czekać na odpowiedź. Na początku podeszłam do tego bardzo sceptycznie. Przestałam już wierzyć lekarzom. Po tygodniu dostałam jednak telefon: pilnie do szpitala. Tam zrobili mi kolejne badania i po 4 dniach postawili diagnozę: ostra i przewlekła jersinioza. Przeciwciała miałam tak wysokie, że aż zabrakło skali. Nic dziwnego, że czułam się tak fatalnie. Lekarze przecierali oczy ze zdumienia widząc tak spektakularnie wysokie miano przeciwciał przy tak nieswoistych objawach. Przy tak zaawansowanej jersinii powinnam mieć biegunki, bóle brzucha, a u mnie nic – tylko ukryte objawy: stany podgorączkowe i zdewastowany układ pokarmowy. Moja lekarz prowadząca powiedziała, że gdybyśmy nie odkryli tej jersinii na czas mogłoby się zakończyć dramatycznie, cokolwiek to znaczy. 

Najlepsze jest to, że wcześniej byłam badana na jersinię, aż 3 razy, w tym 2 razy w szpitalu. Za pierwszym razem badania wykonałam prywatnie: wynik był wątpliwy. Stąd w jednym z warszawskich szpitali na moją prośbę powtórzyli mi badanie, ale tylko na jeden gatunek yersinii, jakim jest y.enterocolitica – najcześciej występujący, podczas gdy ja w poprzednim badaniu miałam podwyższone przeciwciała przeciwko innemu gatunkowi yersinii pseudotuberculosis. Powiedziałam o tym lekarce, ale oczywiście zbagatelizowała sprawę i oświadczyła, że oni się nie zajmują innym gatunkami yersinii (sic!). Na szczęście w innym szpitalu się zajęli i zrobili mi badanie ogólne na wszystkie 7 gatunków. 

Dostałam antybiotyk i stany podgorączkowe częściowo ustąpiły. Jednak dopóki nie zrobię badań kontrolnych, nie mam pewności czy pozbyłam się tej bakterii na dobre. Wysokie przeciwciała mogą się utrzymywać jeszcze przez kilka miesięcy, ale istotne czy nastąpiła tendencja spadkowa poziomu przeciwciał. Spustoszenie w moim organizmie jest znaczne i potrzebuję dużo czasu, żeby zregenerować organizm. A oto co z moim oragnizmem uczyniła jersinia:


  • zapalenie jelit
  • zapalenie przełyku
  • przepuklina przełyku i refluks żółciowy (choć to akurat niekoniecznie od jersinii)
  • zapalenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy
  • niedokrwistość normocytarna z niedoboru żelaza
  • waga 52 kg przy wzroście 170cm (wcześniej ważyłam 56-58), i nic a nic nie mogę przytyć. Moja lekarz prowadząca w szpitalu żartowała,że powinnam opatentować jersiniozę jako metodę odchudzania
  • muszę to napisać, dla przyszłych mam, niestety yersinia może powodować poronienia

Jestem dopiero miesiąc po antybiotykoterapii i nie wiem jak zakończy się ta historia. Czy to już rzeczywiście koniec moich problemów, diagnoza i leczenie jest trafne? To pokaże czas, ale faktem jest, że czuję się lepiej. Po raz pierwszy od wielu miesięcy.

Inne przypadki yersinii
Yersinia atakuje różne części ciała. W moim przypadku przybrała postać jelitową. Od lekarki z Instytutu Hematologii w Warszawie dowiedziałam się o dwóch innych osobach zakażonych tą bakterią. W jednym przypadku była to postać stawowa yersinii, w drugim brzuszna, która zakończyła się martwicą wezłów chłonnych brzucha i słoniowacizną nogi. Obie kobiety, podobnie jak ja, wędrowały od Annasza do Kajfasza przez wiele miesięcy zanim została postawiona właściwa diagnoza.

Ufaj swojemu organizmowi
Ku przestrodze. Nie jestem zwolenniczką biegania po lekarzach z byle powodu i szukania dziury w całym. Ale organizm ludzki jest tak cudownym mechanizmem, tak mądrym, że po prostu trzeba go słuchać. Jeśli czujecie, że coś jest nie tak, nie bagatelizujcie tego. W cały tym pośpiechu, bieganinie, ferworze niezałatwionych spraw, wsłuchajcie się w swój własny organizm. I nie dajcie sobie wmówić, że "to samo przejdzie", "masz obsesję", "to ze stresu". Nie, stanowcze nie. Tak bardzo denerwują mnie reklamy np. środków przeciwbólowych „Zatrzymaj ból”. Ale przecież ból jest ostrzeżeniem, że coś złego dzieje się w naszym organizmie. Tak samo leki na wątrobę. Weź lek i po kłopocie. Nie dajcie też sobie wmówić, że stany podgorączkowe są od psychiki. To jakiś absurd! Mnie wysyłali już do psychiatry, to na pewno psychika, emocje, depresja – tak mówili mi nawet najbliżsi. A ja czułam, że to moje ciało jest chore i pewnego dnia postanowiłam, że będę szukać dopóty, dopóki nie dojdę co mi jest, bez względu na to ile to zajmie czasu. I tak nie mogłam normalnie funkcjonować, więc musiałam znaleźć przyczynę. I nagle ogarnął mnie spokój. W głowie zawitała myśl, że „znajdę przyczynę, to tylko kwestia czasu” i na lustrze w łazience przykleiłam następujący tekst:

„Pamiętaj, że Wszechświat już teraz zna rozwiązanie twoich problemów zdrowotnych, stawia na twojej drodze odpowiednich lekarzy i organizuje tak zdarzenia, abyś była zupełnie zdrowa. Bądź spokojna i pełna wiary. Wszechświat ma swoje sposoby i nie zastanwiaj się jakie.”



Ta karteczka wisi do dziś, bo do końca jeszcze nie wyzdrowiałam, ale powiem tylko, że odpowiedni lekarz pojawił się dosłownie w tydzień po napisaniu tej afirmacji. 

czwartek, 18 czerwca 2015

Eko sposoby na nadmierną potliwość

Naukowcy coraz częściej grzmią o szkodliwości antyperspirantów i dezodorantów. Straszą, że stosowanie produktów zawierających aluminium, parabeny i konserwanty może skutkować m.in. rakiem piersi. Bardzo prawdopodobne, skoro dzień w dzień aplikujemy toksyczne substancje bezpośrednio na węzły chłonne w okolicach piersi.

Jednak dla tych, którzy stawiają higienę, komfort i wygodę na pierwszym miejscu naturalnym jest codzienne stosowanie preparatów, które niwelują przykry zapach i ograniczają potliwość. Wydzielanie potu jest naturalnym mechanizmem organizmu człowieka pozwalającym utrzymać prawidłową temperaturę ciała. Najwięcej gruczołów łojowych znajduje się na stopach, dłoniach i pod pachami. Są osoby, które nie mają problemów z nadmierną potliwością, innym ten wstydliwy problem spędza sen z powiek. Z tą przypadłością borykają się zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Nadmierne wydzielanie potu i przykry zapach nie jest związane li tylko z brakiem higieny, a przekonanie, że „ktoś śmierdzi, bo się nie myje” jest niekiedy bardzo krzywdzące. Często może być to objaw poważnej choroby tj. białaczki, cukrzycy, gruźlicy. Za nadmierną potliwość odpowiadają też często geny i zwyczajnie dziedziczymy ją po naszych przodkach. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że problem ten ma również inne przyczyny.

Już jako nastolatka miałam problemy z nadmierną potliwością stóp i pach. I tak borykałam się z tym problemem latami ze zmienną intensywnością. Aż do czasu, kiedy zaczęłam moje życie bez chemii...

Moje sposoby na radzenie sobie z potliwością:

Wyrzuć "śmieci" ze swojego menu
Większość problemów zaczyna się na talerzu. Jesteśmy tym, czym się żywimy. Nadmierne spożywanie słodyczy i ogólnie żywności wysoko przetworzonej skutkuje z mojego doświadczenia przykrym zapachem potu. Od czasu zmiany diety, zauważyłam, że problem potliwości zdecydowanie się zmniejszył. Pocę się nadal, ale zdecydowanie mniej intensywnie. Jak zmieniła się moja dieta? Przede wszystkim drastycznie ograniczyłam spożywanie cukrów. Skończyłam z podjadaniem po każdym obiedzie ciasteczek, batoników, cukiereczków, które oprócz cukru zawierają całą masę chemicznych dodatków, konserwantów, ulepszaczy, sztucznych barwników. Konsekwentnie od ponad roku staram się jeść żywność jak najmniej skażoną chemią. Szukam produktów ekologicznych. Zwracam uwagę na to, co jem, a nie robię ze swojego żołądka śmietnika. Nie jestem naukowcem, nie robiłam żadnych badań, ale wiem jedno, zmiana odżywiania w moim przypadku bardzo korzystnie wpłynęła  na problem potliwości. Mam wrażenie, że karmiąc się śmieciami, śmieci wypacałam. Przy lepszym odżywianiu, zapach potu stał się mniej przykry.




Nie przesadzaj z higieną i stosuj łagodniejsze preparaty...
Szorowanie i zbyt częste mycie potliwych rejonów naszego ciała, powoduje to, że organizm się broni i poci się jeszcze bardziej. Podobnie jest z wydzielaniem sebum.  Zauważyłam, że delikatne mycie łagodnymi środkami w postaci mydła z Aleppo, czy zwykłej oliwy z oliwek przynosi zaskakujące rezultaty. 
Już w wieku nastu lat aplikowałam rozmaite kremy antyperspiracyjne, silne preparaty blokujące gruczoły łojowe typu Etiaxil i Antidral. Powodowały one u mnie  nie tylko doraźne dolegliwości w postaci pieczenia, swędzenia i ogólnego podrażnienia, ale także długotrwałe konsekwencje w postaci odbarwień w okolicach pach w postaci zżółkniętej skóry, co jest widoczne nawet kilka lat po zaprzestaniu stosowania tych środków. W związku z tym przestrzegam wszystkich przed stosowaniem ww. preparatów. Zauważyłam też, że im częściej stosowałam produkty ograniczające potliwość, tym paradoksalnie więcej się pociłam, a pot miał bardziej intensywny i nieprzyjemny zapach.  Zasada jest prosta: im bardziej agresywnych preparatów używamy, tym nasze ciało bardziej się broni. Po użyciu tych środków zaobserwowałam pewne pozytywne efekty, ale  krótkotrwałe, a potem problem potliwości wracał ze zdwojoną siłą. Stosowałam też mydła antybakteryjne typu Protex, preparaty Sholla i zwłaszcza po tym ostatnim, zauważyłam efekt odwrotny do zamierzonego. Byłam zaskoczona, że Sholl, który ma opinię dobrej firmy i drogie preparaty w swojej ofercie, nawet w połowie nie spełnił  moich oczekiwań. Z czasem przestałam kupować agresywne antyperspiranty i blokery, a przerzuciłam się na dezodorant. Zawsze jakiś mały kroczek ku lepszemu. 
...ale zawsze miej się na baczności
Pochłonięta poszukiwaniami ekologicznego preparatu niezawierającego aluminium natknęłam się w drogerii na Crystal Body Deodorant, który miał rzekomo nie zawierać aluminium. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że ałun wulkaniczny to nic innego jak ammonium alum, czyli aluminium :( Jakiś czas używałam Crystala, dopóki nie znalazłam mniej szkodliwego zamiennika. Crystal ma kilka plusów: nie zawiera żadnych dodatkowych substancji, jest wydajny, bezwonny, nie brudzi ubrań, a przede wszystkim spełnia swoje zadanie czyli niweluje przykry zapach. Nie ogranicza potliwości, bo to dezodorant, ale to dobrze. Musimy się pocić, bo to naturalny proces, którego nie powinniśmy blokować. Trzeba natomiast skupić się na neutralizowaniu brzydkiego zapachu. Ale nie ma się co łudzić, że ten produkt nie zawiera aluminium.




Staraj się nosić ubrania z naturalnych materiałów
Syntetyki powodują podrażnienia skóry i nadmierną potliwość ze względu na brak właściwości hygroskopijnych. Zachęcam do przeczytania artykułu, w którym została poruszona kwestia wpływu ubrań na problem potliwości : A Ty co masz w swojej szafie?

Skonsultuj się z lekarzem
Jeśli problem nadmiernej potliwości cię przerasta, idź do lekarza. Metody, które podałam w artykule dotyczą nadmiernej potliwości w moim subiektywnym odczuciu. Są osoby, które pocą się znacznie bardziej i ani zmiana diety ani sposobów pielęgnacji ciała może być dla nich nie wystarczająca. 




Jest jeszcze cała masa domowych sposobów na nadmierną potliwość: moczenie stóp w ziołach, wcieranie soku z cytryny pod pachami itd, ale tych metod nie miałam okazji wypróbować, bo problem zniknął wraz ze zmianą odżywiania i po wyeliminowaniu chemicznych preparatów do pielęgnacji ciała.




poniedziałek, 8 czerwca 2015

Welcome back!

Po dłuższej nieobecności wracam do blogowania. To, że nie umieszczałam wpisów wcale nie oznacza, że zrezygnowałam z życia bez chemii. Wręcz przeciwnie, każdego dnia z pełną świadomością kontynuuję realizację mojego celu. Jeżeli człowiek raz zda sobie sprawę z tego, jak wiele rzeczy go truje, już nigdy nie wróci do bezmyślnego zapełniania koszyka w supermarkecie chemicznym jedzeniem i traktowania swojego żołądka jak śmietnika. Dlatego nieprzerwanie od 2014 roku staram się metodą małych kroczków  eliminować szkodliwe substancje w codziennym życiu, nie tylko w kuchni. To jest ideą mojego bloga, którą w dalszym ciągu chcę rozwijać. 

Jest też powód, dla którego na jakiś czas zniknęłam. Choroba. Postaram się przedstawić moją historię w kolejnym wpisie ku przestrodze i na ratunek innym.

niedziela, 20 lipca 2014

Dieta grupy krwi O i A

O tym, jak znaleźć kompromis między mięsożercą, a roślinożercą

Ostatnio przeczytałam świetną książkę pt. "Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi"


Na jej podstawie poznałam wiele faktów na temat żywności odpowiadającej danej grupie krwi. Jak wspomniałam w poprzednim wpisie mam grupę krwi 0, a mój partner grupę krwi A. Kulinarnie nie jest to łatwe do pogodzenia, ale jednak, muszę podjąć to wyzwanie i znaleźć punkty wspólne diety właściwej dla każdej z tych grup krwi.

TABELA PRODUKTÓW ŻYWNOŚCIOWYCH DLA GRUPY KRWI 0
MIĘSO I DRÓB
Powinno być częstym składnikiem diety. Przedstawiciele grupy 0 potrzebują wysokogatunkowego białka, które zapewnia prawidłową pracę układu trawiennego. A dobra przemiana materii to efektywniejsze spalanie tłuszczów.
wysoce wskazane
baranina, cielęcina, dziczyzna, jagnięcina, serca, wątroba,
wołowina
neutralne
bażant, indyk, kaczka, królik, kurczak, kuropatwa
niewskazane
bekon, gęś, szynka, wieprzowina
OWOCE MORZA I RYBY
Jednym z ważniejszych zaleceń dietetycznych jest zadbanie o dostarczenie organizmowi jodu, pierwiastka niezbędnego do prawidłowej pracy tarczycy. U „zerówek” często występuje zaniżony poziom hormonów tarczycy, więc powinny one jeść owoce morza, a także algi i wodorosty, które są źródłem tego pierwiastka.
wysoce wskazane
dorsz, halibut, łosoś, makrela, morszczuk, okoń, pstrąg,
sardynki, sieja, sola, szczupak, śledź, tuńczyk
neutralne
flądra, homar, kalmar, karp, kraby, krewetki, małże, mule (omułki jadalne), ostrygi, raki, rekin, ślimaki, węgorz
niewskazane
kawior, łosoś wędzony, ośmiornica, sum, śledzie marynowane
NABIAŁ I JAJKA 
Wprawdzie białka pochodzenia roślinnego i produkty mleczne często nie są najlepiej tolerowane przez "zerówki", jednak powinny one jeść produkty umieszczone w kategorii neutralne. Na przykład jogurt naturalny jest źródłem witamin z grupy B, odbudowuje florę bakteryjną przewodu pokarmowego i zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. Jeśli jednak nietolerancja laktozy jest silna, można sięgnąć po sery i mleko sojowe.
wysoce wskazane
gee (klarowane masło)
neutralne
jogurt naturalny, masło, ser feta, ser kozi, ser mozzarella,
ser owczy, ser sojowy (tofu), mleko sojowe
niewskazane
kefir, lody, maślanka, mleko krowie, sery: biały, brie, camembert, cheddar, edamski, ementaler, gouda, parmezan, ricotta, szwajcarski, śmietankowy, wiejski oraz serwatka, śmietana
OLEJE I TŁUSZCZE
Warto wykorzystać dobroczynny wpływ oleju z siemienia lnianego na poziom cholesterolu i cały układ sercowo-naczyniowy. By ułatwić wydalanie, osoby z grupą krwi 0 powinny mieć w kuchni oleje bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe i omega-3.
wysoce wskazane
olej lniany, olej z orzechów włoskich, oliwa z oliwek, olej z pestek dyni
neutralne
olej sezamowy, olej z wątroby dorsza, olej słonecznikowy
niewskazane
olej kukurydziany, olej krokoszowy, olej z orzeszków ziemnych
ORZECHY I PESTKI
To również źródło protein, ale „zerówkom” bardziej służy wysokobiałkowa dieta mięsna. No i ze względu na dużą zawartość tłuszczu uważać na nie powinny osoby walczące z nadprogramowymi kilogramami
wysoce wskazane
pestki dyni, orzechy włoskie, siemię lniane
neutralne
kasztany, migdały, nasiona pinii, orzechy laskowe, orzeszki pekan, pestki słonecznika, ziarno sezamowe
niewskazane
mak, orzech brazylijski, orzech kokosowy, orzeszki nerkowca (kashew), orzeszki pistacjowe, orzeszki ziemne
FASOLE I ROŚLINY STRĄCZKOWE
Kto ma grupę 0 i cierpi na wrzody żołądka, może korzystać z roślin strączkowych, które dobrze wpływają na przewód pokarmowy. Jednak nie powinno się ich traktować jako głównego składnika menu, a tylko urozmaicający dodatek stosowany od czasu do czasu.
wysoce wskazane
fasola aduki, fasola azuki, fasola pinto, groch „czarne oczko”
neutralne
bób, ciecierzyca, fasola biała, fasola czarna, fasola czerwona, fasolka szparagowa, groszek zielony, soja
niewskazane
fasola kindey, soczewica czerwona, soczewica zielona
ZBOŻA I ZIARNA ORAZ PIECZYWO I MAKARONY
Właściwie nie ma gatunku zboża, które można polecić „zerówkom”. Najkorzystniej byłoby wyeliminować te produkty z diety, szczególnie pszeniczne, ponieważ oprócz złego wchłaniania, powodują u nich przybieranie na wadze. Ale jest całkiem spora grupa produktów neutralnych, a poza tym do przygotowywanych dań można wykorzystywać orzechy i pestki, które dostarczają błonnika, są źródłem witamin, minerałów i roślinnych protein.
wysoce wskazane
neutralne
amarant, gryka, jęczmień, orkisz, proso, ryż, żyto, oraz otręby, mąki, pieczywo i makarony z tych zbóż
niewskazane
kukurydza, owies, pszenica, kasza kuskus, kiełki pszenicy oraz otręby, mąki, pieczywo i makarony z tych zbóż
WARZYWA
Do wyboru za to jest naprawdę szeroki wachlarz warzyw, powinno się ich jeść sporo. Po pierwsze dlatego, że są one źródłem przeciwutleniaczy i błonnika, a po drugie - dostarczają witaminę K, która wspomaga krzepnięcie krwi. „Zerówki” często mają problem z krzepliwością, więc radzimy zaprzyjaźnić się z brokułami, szpinakiem, jarmużem czy sałatą rzymską, które to warzywa zawierają potrzebną witaminę.
wysoce wskazane
boćwina, brokuły, cebula, cebula czerwona, chrzan, cykoria, czerwona papryka, czosnek, dynia, jarmuż, kalarepa, kapusta włoska, pasternak, pietruszka, por, rzepa, rzeżucha, sałata
rzymska, szpinak, wodorosty
neutralne
buraki, cukinia, groch cukrowy, kapusta pekińska, kiełki fasolki mung, kiełki rzodkiewki, koper, marchew, ogórki, oliwki zielone, papryka: jalapeno, zielona i żółta, pędy
bambusa, pomidory, radicchio, rzodkiewka, rzodkiew japońska (daikon), seler, sałata lodowa, szparagi, tempech, tofu
niewskazane
awokado, bakłażan, brukselka, grzyby shiitake, kalafior, kapusta biała i czerwona, kiełki lucerny, kukurydza,
pieczarki, szczaw, ziemniaki białe i czerwone
OWOCE
Osoby z grupą krwi 0 potrzebują zasadowych pokarmów dla zrównoważenia wysokiej kwasowości w przewodzie pokarmowym. Świetnie nadają się do tego ciemnoczerwone i pomarańczowe owoce (np. śliwki, figi). Poza tym są one źródłem witamin, minerałów, przeciwutleniaczy i błonnika, który jest ważny dla „zerówek” miewajacych problemy z wagą. Niewskazane są niektóre melony, ponieważ zawierają zarodniki pleśni, bardzo szkodliwe dla grupy 0.
wysoce wskazane
figi świeże i suszone, morwa, śliwki świeże i suszone
neutralne
agrest, ananas, arbuz, banany, borówki, brzoskwinie, czereśnie, cytryny, daktyle, granaty, grejpfrut, gruszki, jabłka, kiwi, limonka, maliny, mango, morele, nektarynki, oliwki zielone, papaja, porzeczki czarne i czerwone, rodzynki, winogrona:
czarne, czerwone i zielone, wiśnie, żurawina
niewskazane
jeżyny, mandarynki, melony, oliwki czarne, pomarańcze, rabarbar, truskawki
PRZYPRAWY
Doskonałymi dodatkami dla tej grupy będą zawierające duże ilości jodu algi i wszelkie glony morskie. Natomiast octy, a więc i marynaty, najlepiej wykreślić z listy zakupów.
wysoce wskazane
algi, chleb świętojański, curry, glony morskie, imbir, kozieradka, kurkuma, morszczyn, pieprz cayenne, pietruszka, wodorosty
neutralne
agar, anyżek, bazylia, cząber, estragon, goździki, kardamon, kminek, kolendra, koper, liść laurowy, majeranek, miso, miód, oregano, papryka, pieprz czerwony, rozmaryn, słód jęczmienny, sos sojowy, sól, syrop klonowy, szafran, szczypiorek, tamari,
trybula ogrodowa, tymianek, ziele angielskie, żelatyna
niewskazane
cynamon, gałka muszkatołowa, kapary, ocet: jabłkowy, spirytusowy i winny, pieprz biały i czarny, wanilia
INNE PRZYPRAWY
wysoce wskazane
neutralne
dżemy i galaretki z zalecanych owoców, majonez, dressing o niskiej zawartości tłuszczu, mus jabłkowy, musztarda, sos Worcester, cukier, melasa
niewskazane
ketchup, marynaty kwaśne i słodkie
NAPOJE
Główne zalecenia to picie dużej ilości wody (szczególnie sodowej). A kawę i czarną herbatę lepiej zastąpić różnego rodzaju naparami ziołowymi. Z soków wybierać raczej warzywne niż owocowe, ze względu na ich zasadowość.
wysoce wskazane
woda sodowa, chmiel, imbir, kurzyślep, lipa, mięta, mniszek lekarski, morwa, owoc dzikiej róży, pietruszka, kolcowój lekarski, herbata rooibos, pu-erh, mate
neutralne
brzoza, dziewanna, dziki bez, głóg, herbata zielona, kora dębu, kocimiętka, korzeń lukrecji, kozłek lekarski (waleriana), krwawnik pospolity, liście maliny, rumianek, szałwia, tymianek, werbena pospolita, żeń-szeń
niewskazane
aloes, czerwona koniczyna, dziurawiec, echinacea, liść truskawki, łopian, podbiał, senes, tasznik pospolity, znamiona kukurydzy
UŻYWKI
Unikanie mocnego alkoholu
wysoce wskazane
neutralne
czekolada, piwo, wino białe i czerwone
niewskazane
coca-cola, czarna herbata, kawa z kofeiną i bezkofeinowa, mocne napoje alkoholowe, likiery, napoje gazowane

TABELA PRODUKTÓW ŻYWNOŚCIOWYCH DLA GRUPY KRWI A
MIĘSO I DRÓB
Najlepiej by było, żeby osoby z grupą krwi A wyeliminowały mięso ze swojego menu, ponieważ słabo trawią zwierzęce białko – mają niski poziom kwasów żołądkowych i enzymów za to odpowiedzialnych. Mięso można zastępować rybami i owocami morza, które dostarczają białka i tłuszczów omega (zmniejszających ryzyko wystąpienia chorób serca). Jeżeli komuś trudno jest jednak zrezygnować z mięsa w diecie, to niech chociaż wybiera potrawy gotowane czy pieczone, nie smażone. I lepiej zapomnieć o parówkach czy wędlinach, gdyż są one mocno przetworzone, a ich spożywanie może przyczynić się do rozwoju raka żołądka, który u osób z grupą A jest szczególnie wrażliwy.
wysoce wskazane
neutralne
indyk, kurczak, kury hodowlane
niewskazane
baranina, bażant, bekon, cielęcina, dziczyzna, gęsi, jagnięcina, kaczka, królik, kuropatwa, parówki, przepiórka,
serca, szynki, wątroba, wieprzowina, wołowina
OWOCE MORZA I RYBY
Ryby to dobra alternatywa dla mięsa zwierzęcego, które nie jest wskazane dla osób z tą grupą krwi. Warto po nie sięgać co najmniej kilka razy w tygodniu.
wysoce wskazane
dorsz, karp, łosoś, makrela, pstrąg, sardynki, sieja, szczupak, ślimaki
neutralne
jesiotr, rekin
niewskazane
flądra, halibut, homar, kalmary, kawior, kraby, krewetki,
łosoś wędzony, małże, morszczuk, mule (omułki jadalne), ostrygi, ośmiornica, raki, sola, sum, śledzie marynowane i świeże, tuńczyk, węgorz
NABIAŁ I JAJA 
Grupa A powinna ograniczyć w swej diecie mleko krowie i jaja. Te osoby słabo trawią nabiał, występuje spowolnienie metabolizmu. Mogą sobie pozwolić na niedużą ilość jogurtów czy kefirów, zawierających żywe kultury bakterii. Warto sięgnąć natomiast po mleko sojowe i ser tofu, bo są to produkty bardzo wskazane dla osób z grupa krwi A.
wysoce wskazane
mleko sojowe, ser sojowy (tofu)
neutralne
gee (klarowne masło), jogurt, mleko owcze,sery: feta, mozzarella, owczy, ricotta, serek farmer
niewskazane
mleko krowie, lody, masło, maślanka, serwatka, sery: brie, camembert, cheddar, edamski, ementaler, gołda,
parmezan, kremowy, szwajcarski, wiejski
OLEJE I TŁUSZCZE
Żeby wspomóc trawienie i wydalanie, a także obniżyć poziom złego cholesterolu, warto potrawy skrapiać oliwą z oliwek.
wysoce wskazane
oliwa z oliwek, olej lniany i z pestek dyni
neutralne
olej z wątroby dorsza, olej: z orzechów włoskich, słonecznikowy
niewskazane
olej bawełniany, krokoszowy, kukurydziany, arachidowy, sezamowy
ORZECHY I PESTKI
Warto, by posiadacze grupy krwi A uzupełniali swoją dietę orzechami i pestkami, które też są źródłem wartościowego białka, a dodatkowo dzięki lektynie (np. orzeszki ziemne), chronią przed zmianami nowotworowymi.
wysoce wskazane
masło orzechowe, orzeszki ziemne, pestki dyni, siemię lniane
neutralne
kasztany, mak, migdały, nasiona pinii, orzechy włoskie, pestki słonecznika, sezam
niewskazane
orzech brazylijski, orzech kokosowy, orzech nerkowca, orzeszki pistacjowe
FASOLE I ROŚLINY STRĄCZKOWE
One również dostarczają protein, a dodatkowo, zawarte w roślinach strączkowych składniki, hamują rozwój komórek nowotworowych w organizmie.
wysoce wskazane
fasola aduke, fasola azuki, fasola czarna, fasola pinto, soczewica czerwona i zielona, groch, „czarne oczko”
neutralne
fasola biała, fasolka szparagowa, groszek zielony, strączki groszku
niewskazane
fasola czerwona

ZBOŻA I ZIARNA ORAZ PIECZYWO I MAKARONY
Są doskonałym źródłem białka, a więc idealnie zastąpią proteiny pochodzące z mięsa zwierzęcego, którego osoby z grupą krwi A powinny unikać. Ale trzeba pamiętać, by jeść produkty jak najmniej przetworzone, czyli np. makarony pełnoziarniste.
wysoce wskazane
amarant, gryka, owies, chleb sojowy, wafle ryżowe, mąka i makaron ryżowy
neutralne
jęczmień, orkisz, ryż brązowy, biały i dziki, chleb bezglutenowy, chleb orkiszowy, chleb żytni, bułki z otrębami owsa, otręby: owsiane, ryżowe, mąka: orkiszowa, jęczmienna oraz makarony i placki z tych gatunków mąki, kuskus, produkty kukurydziane
niewskazane
pszenica, kiełki pszenicy, otręby pszenne, chleb pszenny, pumpernikiel, mąka biała i pełnopszenna

WARZYWA
To one powinny być bazą dla diety posiadaczy grupy krwi A. Dostarczają organizmowi minerałów, enzymów i antyoksydantów (np. brokuły ze względu na swoje właściwości przeciwutleniające wzmacniają system odpornościowy, a czosnek jest świetnym antybiotykiem). Najlepiej spożywać je surowe, czyli w naturalnej postaci lub tylko lekko przetworzone, czyli np. przygotowane na parze.
wysoce wskazane
brokuły, cebula, cebula czerwona, dynia, chrzan, cykoria, czosnek, kalarepa, kapusta włoska, karczochy, kiełki lucerny, marchew, pasternak, pietruszka, por, rzepa, sałata rzymska,
szpinak, tempeh, tofu
neutralne
awokado, kapusta pekińska, brukselka, buraki czerwone, cebula szalotka, cukinia, eudywia, grzyby, gorczyca, kalafior, kiełki mung, kiełki rzodkiewki, koper włoski, kukurydza, ogórek, pędy bambusa, radicchio, rzepa, rzeżucha, rzodkiew japońska (dajkon), sałata, seler, szparagi, wodorosty, wszystkie dyniowate
niewskazane
bakłażan, biała kapusta, czerwona kapusta, pieczarki, grzyby shitake, papryka: czerwona, jelapeno, zielona
i żółta, pomidory, szczaw, ziemniaki
OWOCE
Warto sięgać po owoce bogate w witaminę C (np. kiwi i grejpfrut), co sprawdza się w profilaktyce nowotworu żołądka.
wysoce wskazane
ananas, borówki amerykańskie, czarne jagody, cytryny, figi świeże i suszone, grejpfrut, jeżyny, morele świeże i suszone, rodzynki, śliwki świeże i suszone, wiśnie, żurawina
neutralne
agrest, arbuz, brzoskwinie, daktyle, granaty, gruszki, jabłka,
jagody bzu czarnego, karambola, kiwi, limona, melon, morwa, nektarynka, oliwki zielone, porzeczki czarne i czerwone, truskawki, winogrona czarne, czerwone i zielone
niewskazane
banany, mandarynki, mango, melon kantalupa, melon, miodunka, oliwki czarne, papaja, pomarańcze, rabarbar
PRZYPRAWY
Posiadaczom grupy krwi A zaleca się wzmacnianie układu odpornościowego, a odpowiednie kombinacje przypraw i ziół mogą w tym pomóc. Jednak unikać należy wszelkich octów i marynat.
wysoce wskazane
czosnek, imbir, kozieradka, miso, sos sojowy, tamari
neutralne
agar, algi, anyż, bergamotka, bazylia, chleb świętojański, curry, cynamon, cząber, estragon, gałka muszkatołowa,
gorczyca, goździki, kardamon, kminek, kolendra, koper, kurkuma, liść laurowy, majeranek, oregano, papryka, pietruszka, rozmaryn, szafran, sól, szczypiorek, trybula
ogrodowa, tymianek, wanilia, wodorosty (kelp)
niewskazane
kapary, pieprz: biały, czarny, czerwony i cayenne, żelatyna
INNE PRZYPRAWY
wysoce wskazane
musztarda, melasa, słód jęczmienny
neutralne
dżemy i galaretki z zalecanych owoców, marynaty słodkie i kwaśne, miód
niewskazane
ketchup, majonez, octy: balsamiczny, jabłkowy, spirytusowy i winny, sos Worcester
HERBATY ZIOŁOWE
Przedstawicieli grupy krwi A ucieszy zapewne wiadomość, że mogą pić kawę (w umiarkowanych ilościach oczywiście), gdyż zwiększa ona produkcję kwasu żołądkowego. Wskazane jest też czerwone wino, które poprawia funkcjonowanie układu naczyniowo-sercowego.
wysoce wskazane
aloes, echinacea, głóg, dziurawiec, imbir, korzeń lukrecji, łopian, mleczny oset, owoc dzikiej róży, rumianek, waleriana, zielona herbata, żeń-szeń
neutralne
brzoza, czarny bez, chmiel, dziewanna, goryczka, kora dębu, krwawnik pospolity, kurzyślep, lipa, liście maliny, liście truskawki, melisa, mięta, mniszek lekarski, morwa, pietruszka,
podbiał, senes, tasznik pospolity, szałwia, tymianek, werbena
niewskazane
czerwona koniczyna, kocimiętka, znamiona kukurydzy
UŻYWKI
wysoce wskazane
czerwone wino, herbata zielona, kawa z kofeiną i bezkofeinowa
neutralne
białe wino
niewskazane
coca-cola, czarna herbata, napoje gazowane, likiery, piwo, woda sodowa




piątek, 11 lipca 2014

Alterra Sensitiv - Krem do twarzy

Krem do cery bardzo wrażliwej







Kupiłam ten produkt, bo szukałam lekkiego kremu nawilżającego na dzień, który nie będzie nafaszerowany chemią i jednocześnie szybko się wchłonie. Na noc używam Avy z serii Ecogarden. Zainteresował mnie skład tego kremu, poza tym był w promocji w Rossmannie za 5,99 zł. Pomyślałam, że warto spróbować i nie zawiodłam się. Jest to bardzo przyjemny krem, który dobrze nawilża i szybko się wchłania. Jest w tubce, więc jest to bardziej higieniczne rozwiązanie, bo do środka dostaje się mniej tlenu i bakterii. Jest bezwonny. Krem dobrze nawilża, ale niestety, pozostawia lekki film na mojej mieszanej cerze. Muszę go lekko matowić pudrem transparentnym. Jednak gorąco polecam. Ten produkt jest doskonałym przykładem na to, że krem nie musi być wcale drogi, żeby miał dobry skład i działanie. Dostaje ode mnie 2 gwiazdki:
** produkt, godny polecenia

Do wypróbowania są jeszcze dwa inne kremy z tej serii: brzoskwiniowy brązujący do cery mieszanej i normalnej oraz aloesowy do cery wrażliwej.

Skład kremu Alterra Sensitiv-Gesichtscreme


Aqua - woda
Olea Europaea Oil* - oliwa z oliwek
Glycerin - gliceryna 
Alcohol* - alkohol 
Carthamus Tinctorius Oil* - olej z krokosza 
Myristyl Alcohol - alkohol mirystylowy, niedrażniący środek zmiękczający, natłuszczający i wygładzający
Glyceryl Stearate Citrate - ester gliceryny z kwasami cytrynowym i stearynowym, emulgator
Oenothera Biennis Oil* - olej z wiesiołka
Rhus Verniciflua Cera - wosk z sumaka 
Xanthan Gum - guma ksantanowa 
Prunus Armeniaca Kernel Oil* - olej z pestek moreli
Hydrogenated Lecithin - uwodorowiona lecytyna, otrzymywana z oleju sojowego
Dipotassium Glycyrrhizate - pozyskiwany z korzenia lukrecji, pochodna kwasu glicyretynowego
Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy 
Levulinic Acid - kwas lewulinowy, organiczny związek chemiczny 
Ascorbyl Palmitate - palmitynian askorbylu, organiczny związek chemiczny, przeciwutleniacz
Tocopherol - witamina E

* Te składniki pochodzą wg producenta z certyfikowanych upraw ekologicznych




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...